Czyste Tatry

Marcin Świerc biega i… sprząta Tatry

IMGP8124_foto-Jan-Nyka

– Dla mnie to chyba już czwarta odsłona Czystych Tatr, zawsze z przyjemnością goszczę i wspieram ten projekt – mówi nam jeden z najlepszych polskich biegaczy ultra, wielokrotny mistrz Polski, członek reprezentacji Polski i m.in. drugi zawodnik legendarnego Ultra Trail du Mont Blanc Marcin Świerc. Któż, jeśli nie człowiek biegający po górach całego świata, lepiej oceni, jak dużo troski potrzebują nasze Tatry? Jeśli chcecie o nie zadbać, dołączcie do ekipy Czystych Tatr i pomóżcie nam posprzątać góry 29 i 30 czerwca. Czekamy na Was!

* Marcin Świerc to kolejny ambasador Czystych Tatr 2018
* Nasz ultramaratończyk wie, jak dużo śmieci zostaje w górach
* – Tatry to majestat, przyciągają – przyznaje Marcin Świerc.

– Góry mamy piękne, ale dalej trzeba zmieniać mentalność ludzi. Trenując w Tarach widzę, że jest lepiej, ale dalej dużo pracy przed nami. Często robiąc drugi wieczorny trening widzę woluntariuszy Tatrzańskiego Parku Narodowego z pełnymi workami śmieci wracających z gór. To codzienność i jest to przerażające.Dzięki Czystym Tatrom wysprzątamy góry dokładniej. Cieszę się że, projekt ma też wydźwięk edukacyjny, bo o czystość trzeba dbać każdego dnia – przyznał Marcin Świerc, który właśnie trenuje w Tatrach i szykuje się do ekstremalnego biegu we włoskich dolomitach, Lavaredo Ultra Trail.

Nasz ambasador cieszy się, że tysiące ludzi decyduje się co roku na udział w Czystych Tatrach i że dobro gór leży im na sercu. I ma nadzieję, że co roku takich osób będzie coraz więcej.
– Trzeba pokazać że o góry się powinno dbać każdego dnia, podczas każdej wizyty w górach. Czyste Tatry jest to lekcja wychowania dla młodych, ale i starszych. To my jesteśmy tam gośćmi i szanujmy góry, by następne pokolenia mogły się cieszyć taką przyrodą – zaapelował zawodnik kadry narodowej, trener biegania, czołowy zawodnik i lider Buff Team Polska.

Choć sezon startowy Marcin Świerc spędza w górach Europy i świata, to zawsze chętnie wraca w Tatry. Dlaczego?
– Tatry to nasze najwyższe góry i ten majestat się czuje. Lubię co jakiś czas tu potrenować, poczuć się małym człowieczkiem na szczycie wielkiej góry – argumentuje nasz ambasador.

Ta magia przyciąga wielu pasjonatów, o czym Świerc przekonał się kilka lat temu.
– Podczas jednej edycji Czystych Tatr robiłem poranny trening, biegiem na Kasprowy Wierch dla wolontariuszy. A Rafał Sonik już tam był u góry i kontemplował. Szybki z niego góral – śmieje się nasz ambasador i zaprasza na finał Czystych Tatr 29 i 30 czerwca w Zakopanem.